Spadochron

       Muszki z jeżynką typu parachute (ang. spadochron) są wynalazkiem stosunkowo – jak na historię flytyingu – młodym. Popularne są od kilku dekad i ta popularność stale rośnie, a to za sprawą kilku niewątpliwych zalet tego rozwiązania. Mucha wyposażona w taką jeżynkę, jak sama nazwa wskazuje, ląduje na wodzie delikatnie i lekko. Promienie jeżynki ułożone w płaszczyźnie poziomej tworzą stabilną podstawę i podpierają muchę zapobiegając jej wywracaniu się na bok, co często ma miejsce w przypadku muszek z tradycyjnie uwiązaną jeżynką. Muszka parachute leży na wodzie nisko, bardziej płasko, co często podoba się rybom i ułatwia im pewne „zassanie” tak ułożonej przynęty.
     Praktycznie każdą suchą muchę możemy wykonać w tej wersji, wystarczy klasyczną jeżynkę zastąpić uwiązaną w płaszczyźnie poziomej wokół podstawy skrzydełek. W przypadku muszek ze skrzydełkami sterczącymi pionowo sprawa jest prosta. Kiedy chcemy natomiast w jeżynkę parachute wyposażyć imitację chruścika czy widelnicy, trzeba w konstrukcji muchy dołożyć jeden element. Po angielsku nazywa się on post (w tym wypadku filar, słupek. Nie znajduję dobrego polskiego odpowiednika, będę  więc dalej posługiwał się  terminem angielskim). Budując muszkę z jeżynką parachute, która skrzydełka ma położone poziomo, możemy post wykonać na kilka sposobów i z różnych materiałów. Może to być pęczek sierści czy też piór odstający w prawo po dowiązaniu skrzydełek. Odpowiednio operując nicią wiodącą stawiamy go pionowo i na nim budujemy jeżynkę. Możemy dowiązać odcinek włóczki polipropylenowej, pęczek promieni CDC, lub kawałek pianki, możliwości jest sporo. Jest też kilka sposobów konstruowania muszki omawianego typu nie posiadającej posta ani skrzydełek. Jest to trochę bardziej skomplikowane i wymaga chyba osobnego opracowania.
     Samą jeżynkę również można wykonać z rozmaitych materiałów, podobnie, jak w przypadku jeżynek klasycznych. Może to więc być – i najczęściej bywa – pióro szyjne koguta, może być CDC, lub dobrze pływająca sierść jeleniowatych.
     Pewna kategoria muszek z jeżynką parachute jest zbudowana trochę inaczej, niż muchy suche klasyczne. Muchy te, to tzw. emergery. Imitują larwę owada wodnego w ostatniej fazie przeobrażania. Odbywa się to tuż pod powierzchnią wody. Takie muszki wykonuje się najczęściej na haczykach o wygiętym trzonku. Tułów i thorax zawisają pod powierzchnią utrzymywane przez jeżynkę, post, najczęściej wykonany z białego, lub jaskrawo ubarwionego materiału umożliwia wędkarzowi zlokalizowanie muchy i zaobserwowanie brania. Najbardziej znaną tego typu muszką jest bez wątpienia Klinkhamer Special. Opracował i rozpropagował tę muszkę świetny holenderski wędkarz Hans Van Klinken. Według niego muszka ta wykonana w różnych rozmiarach ( a wiąże się ją na hakach od #18 do #4) i w szerokiej gamie kolorów może imitować wszystko, od małych jęteczek, poprzez wiele odmian chruścika, aż po majówkę.
Pewnie wrócę jeszcze do tematu muchy z jeżynką spadochronową, bo jest sporo bardzo interesujących odmian tej muchy i kilka ciekawych metod ich wykonywania.
Na razie kilka stosunkowo prostych i skutecznych wzorów.

Chruścik parachute:

Jeżynka z sarniej sierści:

Jętka parachute:

Haczyk – do suchej muchy
 Ogonek, jeżynka – brązowe pióro szyjne koguta
 Tułów, thorax – delikatny dubbing

Haczyk – do suchej muchy
Ogonek, jeżynka – brązowe pióro szyjne koguta
Tułów, thorax – delikatny dubbing

Klinkhamer Special:

Haczyk - #18-4 Partridge Klinkhamer Special Hook
 Tułów – cienki, z delikatnego dubbingu
 Thorax – promienie pawiego pióra
 Post – PolyYarn
 Jeżynka – szyjne pióro koguta

Haczyk – #18-4 Partridge Klinkhamer Special Hook
Tułów – cienki, z delikatnego dubbingu
Thorax – promienie pawiego pióra
Post – PolyYarn
Jeżynka – szyjne pióro koguta

Tekst ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich VIII.2012.