Quill syntetyczny

              Muszki wykonane przy użyciu tak zwanego quilla dwubarwnego prezentują się bardzo efektownie. Materiał ten pozwala na zbudowanie prążkowanych, dobrze naśladujących naturalne owady imitacji.Jednak po za tym w zasadzie ma same wady. Ciężko go zdobyć – dobrej jakości quill występuje w piórach oczkowych pawia bardzo rzadko. Przygotowanie ( „golenie” promienia z naturalnych szczecinek) jest bardzo uciążliwe. Uzyskany materiał jest bardzo delikatny, łatwo się zrywa w czasie nawijania, jest również niezbyt odporny na kontakty z rybimi zębami. Trzeba go nawijać na podkładzie z dobrego kleju, potem gotowy tułów też trzeba lakierować. No i, z racji swoich rozmiarów, nadaje się raczej do much małych, maksymalnie do numeru 12. Pojawienie się więc syntetycznych zamienników było tylko kwestią czasu (Fot. 1.) Sztuczny quill dostępny jest w kilkunastu odcieniach, jest samoprzylepny, pozwala wykonać muszki od bardzo małych do całkiem sporych. Popatrzmy jak przy użyciu tej nowości zrobić nimfę na haku #8.

1.
20190414_102229.jpg

2.Na haczyk nawlekam metalową główkę. Nawijam kilka zwojów ołowianej lamety. Przywiązuję ogonek z promieni sterówki bażanta.
20190414_103854.jpg

3.Przywiązuję odcinek quilla, nicią formuję kształt przyszłego tułowia.
20190414_104615.jpg

4.Nakładam zwoje quilla.
20190414_105144.jpg

5.Kołnierzyk z promienia strusia i oszczędna jeżynka z piórka kuropatwy wieńczą całość. Nimfa gotowa.
20190414_105839.jpg

Tekst ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich VI 2019.