Głowacz do zadań specjalnych

              Rzadko obciążam moje muchy przeznaczone do łowienia metodą streamera. Mam wrażenie, że taka muszka pracuje mniej naturalnie. Wolę do nieobciążonej muchy zastosować szybko tonącą linkę i odpowiednio krótki przypon. Jednak czasami nie warto zmieniać linki i przewiązywać przyponu tylko po to, żeby obłowić jedno miejsce. Bywa, że wędrując wzdłuż rzeki trafiamy na krótki, ale głęboki dołek z szybkim prądem. Na takie okazje opracowałem przynętę, która pozwala szybko sprowadzić zestaw na dużą głębokość, jednocześnie jest „zaczepoodporna” – pracuje grotem do góry.

Tekst ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich V.2015.