Czy te oczy mogą kłamać…

               Wyposażenie sztucznej muszki w imitacje oczu podnosi jej atrakcyjność… Dla ryby? Zdania są podzielone. Dla wędkarza na pewno, a to bardzo ważne. Muszka, która podoba się wędkarzowi, jest skuteczniejsza, bo częściej bywa przywiązywana do przyponu. Warto więc umieć samemu wykonać łatwo i tanio różne oczka, którymi przyozdobimy nasze muszki, od niewielkich nimf, aż po ciężkie, duże streamery, czy muchy trociowe.
      Najprostsze oczka wykonamy przytapiając płomieniem końcówki żyłki o różnych średnicach i kolorach. W użyciu będzie żyłka od 0.40, aż po grube, kolorowe żyłki używane do kosiarek ( Fot 1., 2.)
      Następny sposób, to wykorzystanie koralików ceramicznych, czy plastikowych. Nawlekamy je na żyłkę, końcówki zatapiamy. (Fot. 3., 4.). Kiedy chcemy, aby oczka również nieco dociążały muchę, to w miejsce lekkich koralików możemy zastosować metalowe, używane do budowy nimf, lub coneheady. (Fot. 5.)
      Naprawdę ciężkie oczy zrobimy ze śrutu do wiatrówek. Śrut typu „grzybek” przecinamy. Z tylnej, stożkowatej części uzyskujemy element gotowy do nawleczenia na żyłkę. Przed zatopieniem możemy dołożyć kolorowy koralik. Z części przedniej uzyskujemy nieco cięższy, owalny element, który należy przebić odpowiedniej grubości igłą. Najcięższe oczy zrobimy używając całego śrutu.( Śrut kalibru 4.5 mm waży około 0.5 g.) Należy go lekko spłaszczyć i precyzyjnie przebić. (Fot.6., 7., 8.) Ciekawym rozwiązaniem może też być zatopienie koralików wewnątrz koszulki termokurczliwej. Można w ten sposób wykonać między innymi oczka na „słupkach”, które wykorzystamy budując imitacje krewetek, raków, czy krabów ( Fot. 9.)

1..jpg

2..jpg

3..jpg

4..jpg

5..jpg

6..jpg

7..jpg

8..jpg

9..jpg

Tekst ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich III.2018.