Co brzmi w trzcinie…

              Owady lądowe bywają pokarmem ryb w sytuacjach, gdy zjawi się ich w wodzie na tyle dużo, aby skłonić ryby do żerowania. Ma to miejsce na przykład w czasie masowego pojawiania się chrabąszczy – majowego, kasztanowego, czy podobnego do nich, ale wyraźnie mniejszego, guniaka czerwczyka. Kiedy wiatr strąca chrząszcze z nadbrzeżnych drzew, klenie, pstrągi, jazie i inne ryby zaczynają się nimi interesować. Warto wtedy spróbować łowić na suchą muchę naśladującą takiego owada. Oto sposób na wykonanie dobrze pływającej imitacji chrząszcza przy użyciu łatwo dostępnych materiałów:

Fot. 1. Haczyk do suchej muchy, kształtka wycięta z arkusza pianki polietylenowej.

1..jpg

Fot. 2. Do trzonka haczyka przywiazuję piankę – uprzednio należy trzonek owinąć nicią i nałożyć trochę kleju.

2..jpg

Fot. 3. Przywiązuję 4-5 promieni pawiego pióra i trochę flesza.

3..jpg

Fot. 4. Pawia i flesz skręcam z nicią wiodącą i nawijam puszysty, dość gruby tułów. Całość lekko dociskam w lewo.

4..jpg

Fot. 5. Przywiązuję kilka promieni oderwanych ze strusiego pióra.Odcinam promienie zostawiając końcówki, te od strony stosiny, z charakterystycznymi „pazurkami”.

5..jpg

Fot. 6, 7. Przeginam do przodu piankę i mocuję w miejscu przywiązania nóżek. W tym samym miejscu od góry przywiązuję kawałek jaskrawej pianki – będzie pomagał w lokalizowaniu muchy na powierzchni wody w warunkach złej widoczności.

6..jpg

7..jpg

Fot. 8. Nawijam kilka zwojów promieni pawia. Przywiązuję piankę tuż przed oczkiem haczyka.

8..jpg

Fot. 9. Piankowe chrząszcze.

9..jpg

Tekst ukazał się w Wiadomościach Wędkarskich VII.2017.